23 Wrz
2010

Czy zdarzyło Wam się kiedyś obejrzeć film „Sposób na teściową” Monster In Law, ze wspaniałą Jane Fonda w roli głównej? Komedia naprawdę zabawna. Można wręcz popłakać się ze śmiechu. Jeżeli nie oglądaliśmy filmu z pewnością słyszeliśmy kawały o teściowej. Czarny humor przeplatany wątkiem z rzeczywistości tworzy nieźle wybuchową mieszankę śmiechu. Ale czy w realnym życiu płakalibyśmy ze szczęścia, czy raczej z żalu i goryczy?

To zależy…Zależy od sytuacji i człowieka. Zależy ode mnie..?

Przyjrzyjmy się swoim relacją z synową bądź zięciem. Stańmy z boku i pozwólmy sobie na obiektywizm. Łatwo jest osądzać innych, ot człowiecza natura. Dlatego właśnie osądzenie siebie jest prawdziwą sztuką. Stańmy się zatem, chodź na chwilę, artystami naszych postępowań…

Kończąc sprawę z moralizatorstwem przejdę do jakże ważnego zagadnienia związanego z teściową.

Stereotyp. Stereotyp teściowej. Jaki jest? Tak na dobrą sprawę wystarczy napisać tylko to jedno słowo, aby wywołać lawinę skojarzeń. Śmiesznych, karykaturalnych, często krzywdzących, nacechowanych negatywnie, prześmiewczo. Suma summarum, niezbyt miłych skojarzeń. Czy są prawdziwe? Pewnie często nie. Kiedy przestają śmieszyć? Kiedy sami stajemy się teściami i próbujemy wałczyć ze stereotypem. Walka z nimi to niemal walka z wiatrakami. Bardzo trudno zmienić głęboko zakorzenione w społeczeństwie stereotypy.

Budując relację z nowym członkiem rodziny (nie wybranym de facto przez nas) walczymy z dwiema rzeczami :

Po pierwsze , z własnymi uprzedzeniami dotyczącymi tej całkiem nowej osoby. Osoby która jest najważniejsza dla naszego „dziecka”, która zrzuca nas z piedestału…Dochodzi też kwestia natury matczynej. Na ile mogę ingerować w ich życie, żeby chronić to duże dziecko. Dla świata nim nie jest. Dla świata to dojrzały mężczyzna. Dojrzała kobieta. Sami przetrwają w miejskiej/wiejskiej dżungli.

Po drugie walczymy ze stereotypem wrednej, nadopiekuńczej teściowej, starającej się popsuć relację w młodym małżeństwie, doprowadzając do rozwodu. Stereotypowa teściowa i stereotypowa sytuacja. Wokół wirują same stereotypy. Prawdziwe, nieprawdziwe, troszkę w nich prawdy a większość fałszu lub większość prawdy – ale brak powodu do śmiechu?

Na to pytanie musisz odpowiedzieć sobie sama droga teściowo.

Czy to ja?

Kiedyś sama stałaś przed sytuacją w której to Tobie przedstawiano teściową. A teraz? Jak ten czas szybko leci! Sytuacja zmieniła się o 180 stopni.

Czy to ja?

Nie! Nie zgadzam się na ten krzywdzący stereotyp. Stanowczo nie!

Może…może jest w tym ziarnko prawdy.

1 komentarzBez kategorii, O psychologii, emocjach i stresie, Wszystko inne Tags: , , , ,

1 comment

  • Ja tam nie lubię stereotypów. Każdy człowiek jest indywidualną jednostką, więc tylko ludzie którzy są na niższym stadium rozwoju intelektualnego wrzucają wszystkich do jednego worka.


Name


Email (will not pubblished)


Website/URL