Seks po 50

by jbmedia

1 Paź
2010

Jeden z najbardziej absurdalnych  i wszędzie rozpowszechnionych mitów na temat seksu mówi, że potrzeby seksualne zanikają z wiekiem. Prawda jest zgoła inna. Kobiety z upływem lat czerpią coraz większą satysfakcję z seksu. Mają bardziej intensywne orgazmy. Jeśli nie miałaś problemów z osiąganiem orgazmów w młodości, to i w późniejszym wieku, przy odpowiedniej higienie również nie powinnaś  bać się, iż utracisz przyjemność z uprawiania seksu. A jeśli nie przeżyłaś jeszcze orgazmu – wszystko przed Tobą!

Media kreują młodość. Zdaje się, że seks istnieje w mediach bodajże tylko do trzydziestki. Na pewno w jakiś sposób wpływa to na nasze myślenie. Kreuje pewien schemat. Czy aby na pewno wypada mieć tak gorący temperament w moim wieku? Nie lepiej zachowywać się poprawnie…? Czyli jak? Wyrzekając się przyjemności. Zakrawa to na celowe umartwianie się, co niejako cechuje mentalność  dojrzałego Polaka/Polki. Co z tym „fantem” zrobić?

Przełamujmy stereotypy i podążajmy za zmysłami. Organizm daje nam pewne znaki, wysyła sygnały. Nie lekceważmy ich. Seks to nie tylko przyjemność, to także duża dawka zdrowia dla ducha i urody. Dla ducha, czyli samopoczucia – potężna dawka serotoniny, hormonu szczęścia. Regularnie uprawiany seks, z miłością, w poczuciu bezpieczeństwa, działa jak lek antydepresyjny. Dla urody – gdyż podczas seksu spalanie kalorii jest na bardzo wysokim poziomie. Jako forma aktywności jest bardzo dobry dla serca. Pobudza do intensywniejszej pracy układ krwionośny.

Ze względu na menopauzę, pożądanie seksualne maleje. Jeśli to nie problem dla Ciebie, to w porządku. Twój komfort psychiczny jest najważniejszy. Jeśli jednak uznasz , że nie jest Ci z tym dobrze, najlepiej poradzić się lekarza ginekologa. Odpowiednie leczenie powinno usunąć zaburzenia. Komplikacje związane z  życiem seksualnym po pięćdziesiątym roku życia  są często spowodowane zmniejszającą się z roku na rok wilgotnością pochwy. Ten stan fizjologiczny jest jak najbardziej naturalny dla wieku. Rozwiązaniem tej sytuacji mogą być dostępne na rynku środki nawilżające. Możesz je używać także przy masturbacji. Masturbacja nie jest zarezerwowana tylko dla młodych. Absolutnie nie powinnaś mieć wyrzutów sumienia.

Aby życie seksualne po 50 było bardziej satysfakcjonujące, powinnaś trenować „mięsień miłości”, po łacinie pubococcygeus. Gdzie się znajduje? Zlokalizujesz go, gdy świadomie chcesz przerwać strumień moczu. Napięty wtedy mięsień – to właśnie mięsień miłości. Trenujesz go napinają a później rozluźniając mięśnie krocza. Ćwiczenie to powinnaś wykonywać parokrotnie w ciągu dnia, napinając mięśnie na około 6 sekund.

W sprawach seksu nikt nie jest alfą i omegą. Zmieniamy się my, nasze ciała, nasze potrzeby. Zmienia się również seks. Klimakterium jest wprawdzie okresem, kiedy kończy się zdolność wydania na świat potomstwa, ale nie kończy się świat! I nie kończy się nasze życie intymne. Ba! Powiedzą niektórzy – dopiero się zaczyna, gdyż można kochać się bez zabezpieczeń (jeśli chodzi o stałego, zdrowego partnera).

Odkrywaj siebie i seks na nowo. „Nigdy nie przestawaj uczyć się i kochać”.

Brak komentarzyBez kategorii, Dojrzały seks, O psychologii, emocjach i stresie, Pielęgnacja ciała Tags: , , , , , ,

No comments


Name


Email (will not pubblished)


Website/URL