30 Mar
2011

Zwolennicy klasycznej medycyny i przemysł farmaceutyczny przekonują nas, że najlepszym sposobem na złagodzenie objawów menopauzy jest hormonalna terapia zastępcza. Zwolennicy naturalnych metod leczenia i generalnie miłośnicy natury odpowiadają na to, że najlepszym lekiem jest dobra dieta i zdrowy styl życia. Zwolenników obydwu postaw godzą (w pewnym stopniu) fitoestrogeny – związki zawarte w roślinach, przypominające swoją budową i działaniem żeńskie hormony płciowe. Fitoestrogeny robią ostatnimi czasy prawdziwą furorę w suplementacji i kosmetyce – uważa się je za najlepsze roślinne panacea na całe menopauzalne zło.
Czy tak jest w istocie? Czy rośliny i zawarte w nich fitoestrogeny można rzeczywiście traktować jako alternatywę dla hormonalnej terapii zastępczej? I tak i nie. Dlaczego?

Jak działają fitoestrogeny?

Podobnie do żeńskich hormonów płciowych, ale znacznie łagodniej i delikatniej niż hormony podawane w ramach hormonalnej terapii zastępczej, która jak wiadomo ma swoje zalety i wady. Mają je i te roślinne pseudo-hormony. Ich podstawową zaletą jest fakt, iż mogą być traktowane jako odpowiednik estrogenów, wadą natomiast to, że działają mniej intensywnie.
Fitoestrogeny i generalnie fitohormony budową przypominają ludzkie hormony płciowe (i nie tylko) przez co doskonale łączą się z receptorami hormonów w ludzkim organizmie. Jak wiadomo hormony zarządzają pracą tkanek i narządów oraz wieloma innymi procesami (w tym procesami regeneracyjnymi) zjadając fitoestrogeny (w postaci suplementów bądź też w pokarmach) uzupełniamy niedobory własnych hormonów usprawniając jednocześnie przebieg tych procesów.

Gdzie je znajdziemy?

Fitohormony (nie tylko estrogeny) zawierają warzywa i owoce. Jednym z najlepiej znanych, najpowszechniej używanych i wzbudzających jednocześnie największe kontrowersje źródłem tych odpowiedników dla żeńskich hormonów płciowych jest soja. Z nią należy uważać o tyle, iż jest ona w tej chwili podstawowym dodatkiem do większości pokarmów (znajdziemy ją dosłownie wszędzie) przy czym w postaci w jakiej się ją nam serwuje wykazuje często działanie dość destrukcyjne. Jeśli już chcemy uzupełniać niedobory estrogenów soją zjadajmy ją w postaci fermentowanej tj. w takiej, w jakiej tradycyjnie zjadały ją ludy Wschodu. Nie musimy jednak wcale sięgać po soję. Doskonałymi źródłami fitoestrogenów są: olej lniany i nasiona lnu, kiełki lucerny, czerwona koniczyna, cebula, kapusta, brokuły, pszenica, ziarno sezamowe i pestki z dyni. Przy okazji dodam, że zielone warzywa generalnie są doskonałym regulatorem gospodarki hormonalnej ludzkiego organizmu. Pomagają nie tylko kobietom – u mężczyzn pozytywnie wpływają na poziom hormonów męskich.

Inne substancje warte uwagi

Żeń-szeń zawierający ginsenozydy podnosi poziom energii i poprawia funkcjonowanie całego organizmu. Bardzo ciekawą rośliną jest też Dong Quai – arcydziegiel chiński, który reguluje całą kobiecą gospodarkę hormonalną. Arcydzięgiel od lat jest uznanym chińskim lekiem naturalnym stosowanym w leczeniu dolegliwości związanych z menopauzą. Sięgając po buzdyganek naziemny zwiększymy poziom DHEA uznawanego za hormon młodości (nawiasem mówiąc buzdyganek jest też uznanym afrodyzjakiem i rośliną o właściwościach anabolicznych). Jeśli nie mamy nadczynności tarczycy bardzo dobrze zrobią nam algi morskie. Można je dodawać do wszystkiego.

Na rynku sporo jest preparatów bazujących na wyciągach z wymienionych wyżej roślin. Dość ciekawą kompozycję wszelkich możliwych składników aktywnych stanowi preparat o nazwie Breast Actives (stymulujący wzrost piersi), zawierający wyciągi z co najmniej kilku roślinnych skarbnic fitoestrogenów znanych i stosowanych w medycynach ludowych kultur z całego świata.

Na koniec ostrzeżenie: pamiętajmy, że z hormonami nie ma żartów. Zanim sięgniemy po suplementy – w razie jakichkolwiek wątpliwości (i stosowania htz bądź problemów zdrowotnych) warto skonsultować się  z lekarzem.

1 komentarzBez kategorii, O hormonach, ziołach i htz Tags: ,

1 comment

  • […] na temat ziół przydatnych w okresie okołomenopauzalnym pojawiały się już w tym blogu, m.in. tutaj i tutaj, dziś postaram się uzupełnić tę swoistą bazę danych o ziółka, które zostały […]


Name


Email (will not pubblished)


Website/URL