13 Cze
2011

Na rozdrożach medycyny

Zmieniają się warunki naszego życia. Wydłuża się jego statystyczna długość i poniekąd można nawet dodać, że wydłuża się okres młodości. Kobieca menopauza czy męska andropauza przychodzą o kilka lat później lub przychodzić powinny. Jednak nie jest to wszystko takie proste i piękne, jak mogłoby się wydawać. Wielkie osiągnięcie medycyny są na pewno imponujące, ale z drugiej strony pogoń za sławą i zyskiem sprawiły, że naciąga się wyniki badań i faszeruje nas lekami bez umiaru. Dziś czy człowiek pójdzie do lekarza z katarem czy z bólem brzucha i tak dostanie zestaw leków zawierający coś przeciwalergicznego. Jak widać producenci tych leków najlepiej dbają o swój interes w środowisku medycznym.
Odkrycie antybiotyków zapewniło nam wolność od wielu chorób. Niestety zaczęto stosować je na wszystko, bez względu na sensowność takiej terapii w danym przypadku. To samo można powiedzieć o lekach hormonalnych i wielu innych.

Na rozdrożach życia

Pogorszyła się niestety także jakość żywności. Sporo z tego co kupujemy w hipermarketach do spożycia należałoby zakwalifikować jako niejadalne. Nadmiar spożycia soi, olejów roślinnych czy wreszcie węglowodanów doprowadził do nowej plagi chorób cywilizacyjnych. Rozwiązaniem problemu miała być dietetyka i odchudzanie. W rzeczywistości tylko pogorszyły sprawę. Głodowe diety, unikanie tłuszczu zwierzęcego, zbyt niska zawartość białka w pożywieniu i wlekące się za nami kłamstwo o cholesterolu i zdrowych olejach i soi, doprowadziły do otyłości, osteoporozy i szeregu alergii.
Również siedzący tryb życia dorzucił nam bagaż w postaci wad postawy i chorób układu krążenia. Komputery otworzyły przed nami nowe możliwości, dzięki maszynom nie musimy już bardzo ciężko pracować i nagle okazuje się, że wcale nie wychodzi to na dobre naszemu zdrowiu. Za dużo siedzimy, za mało się ruszamy.

Na rozdrożach zdrowia

Nagle widać paradoksalnie, że pokolenie ludzi urodzonych przed wojną żyje dłużej i cięży się lepszym zdrowiem niż ich dzieci i wnukowie. Gwałtownie zachodzącą różnicę widać już pomiędzy tymi, którzy przyszli na świat w pierwszej połowie dwudziestego wieku, a osobami urodzonymi na początku lat pięćdziesiątych ubiegłego stulecia.
Obecnie o bólach kręgosłupa można juz słyszeć nie od sześćdziesięciolatków, ale od trzydziestolatków, a nierzadko i ludzi jeszcze młodszych. Kłopoty ze stawami po czterdziestce to już reguła zwłaszcza pośród kobiet. Tak więc dziś dla wielu menopauza i osteoporoza to niemal synonimy.
Żyjemy w swoistej iluzji, że teraz dłuższa jest średnia życia i większy komfort. Tymczasem nadmiar wygody zabiera nam zdrowie. Pamiętam jeszcze moją ciocię, jak w wieku lat osiemdziesięciu wchodziła na drzewa by zrywać owoce. Dla większość zabrzmi to pewnie jak kiepski żart.
Biorąc pod uwagę wszystkie dane możemy teoretyzować, iż średnia życia jeszcze bardziej się przesunie w górę. Zapewne z czasem i menopauza będzie przeżywana jeszcze nieco później. Obecnie coraz więcej kobiet rodzi dzieci około czterdziestego roku życia i przestaje to być aż tak dziwne. Musimy jednak zrozumieć, że to jakie będzie nasze życie w późniejszych latach w dużej mierze zależy od nas samych. Od decyzji, które podejmiemy w związku z żywieniem czy stylem życia.
Czterdzieści kilka lat to może być dopiero półmetek. Nie wiem, czy warto skazywać się na to, by druga połowa życia była oparta o leki, nieustanne wizyty w gabinetach lekarzy, zabiegi operacyjne i nieustający ból. Czy faktycznie mamy żyć w przeświadczeniu, że jak się człowiek obudzi rano i nic go nie boli to znaczy, że nie żyje?

Na rozdrożach statystki

Gdybyśmy nawet zapomnieli o złym odżywaniu, to i tak musimy stwierdzić, że zbyt niski poziom obciążenia fizycznym wysiłkiem sprawia, że po trzydziestym roku życia traci się rocznie 1% masy mięśniowej. Stopniowo te procesy przyspieszają. Gdy do tego dołożymy wady postawy, które dotykają dziś 90% społeczeństwa i niskobiałkową dietę przyspieszającą utratę masy mięśniowej i kostnej, wyjdzie nam, że właśnie w momencie menopauzy przeciętna kobieta jest na granicy zrujnowania sobie zdrowia. Później z racji mniejszej aktywności hormonalnej tych strat nie da się już odrobić.
Okazuje się, że podjęcie ćwiczeń fizycznych o odpowiednim poziomie intensywności zatrzymuje na długo te procesy. Jeśli nawet zacznie się trenować w wieku lat 35, można zyskać bardzo dużo. Im wcześniej tym lepiej. Prowadzone w USA badania dowiodły, że nawet osoby dziewięćdziesięcioletnie, które podjęły dopasowane do swoich możliwości ćwiczenia siłowe odzyskiwały częściowo dawną sprawność i siłę. Mitem jest pogląd, że w pewnym wieku ćwiczenia już nic nie dają.
Dieta musi zawierać odpowiednio dużo białka i tłuszczu zwierzęcego. Podawana wszędzie norma 0,8 grama białka na kilogram masy ciała, jest bardzo zaniżona. Jest to wynik źle zinterpretowanego raportu na temat żywienia osób z chorymi nerkami. Ta wartość jest górną granicą, ale tylko w przypadku nieprawidłowego funkcjonowania nerek. Dla większości społeczeństwa jest to ilość skandalicznie niska. Nie pozwala na odbudowę mięśni i płytek kostnych. To główny powód wielu powikłań związanych z menopauzą.
Współczesna kobieta rodzi znacznie mniej dzieci. To pozwala jej dłużej cieszyć się życiem i zdrowiem. Nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć jak obciążające jest przebycie dwunastu ciąż. Bynajmniej nie ma też potrzeby, by w czasach, gdy ludzi jest wystarczająco dużo mieć więcej jak jedno czy dwoje dzieci. Niektóre środowiska uparcie lansują model rodziny wielodzietnej dodając jeszcze argument o starzejącym się społeczeństwie. Nie chcę tutaj rozwodzić się nad taką argumentacją i całą jej obłudą, skoro zajmujemy się zdrowiem a nie polityką, ekonomią czy też radośnie trwonionymi składkami na emerytury.
Kobieta i mężczyzna doby współczesnej nie muszą też niemal zabijać się ciężką pracą ponad siły, jak miało to miejsce jeszcze sto lat temu. Możemy już niemal niezależnie od płci i środowiska z jakiego się wywodzimy, realizować swoje ambicje zawodowe. Różnie to wygląda w poszczególnych przypadkach, ale ogólnie jest lepiej.
Myślę, że nie warto tego potencjału marnować podkopując sobie nieustanie zdrowie. Lepiej uprawiać sport i właściwie się ożywiać, a dzięki temu cieszyć się sprawnością do osiemdziesiątki lub dużej. Póki co statystycznego wieku menopauzy jeszcze aż tak bardzo przesunąć nie potrafimy, ale może i na to przyjdzie czas. Wydaje się nawet, że w kontekście kilkudziesięciu lat będzie to już widoczne.

Brak komentarzyAndropauza czyli coś dla naszych mężczyzn, Bez kategorii, Pielęgnacja ciała, Z ćwiczeniami za pan brat Tags: , , , ,

No comments


Name


Email (will not pubblished)


Website/URL