19 Mar
2012

Momentu jej nadejścia nie można odwlekać w nieskończoność, ale przy odrobinie chęci opóźnienie menopauzy jest możliwe, choć raczej powinnam powiedzieć, że jest to tak naprawdę działanie mające na celu nie dopuszczenie do tego, by menopauza nadeszła zbyt wcześnie. Przypuszczam, że doskonale wiecie, że palenie bardzo destrukcyjnie wpływa na organizm. Poza tym, że niszczy narządy wewnętrzne bardzo niekorzystnie wpływa na cerę, przyspieszając starzenie się skóry, zabarwiając skórę na żółto (z moich obserwacji wynika, że zjawisko to uwidacznia się już około czterdziestki) i przyspieszając nadejście menopauzy oraz zwiększając intensywność towarzyszących jej nieprzyjemnych zjawisk. Nawet suchość pochwy może się nasilać u osób palących, że o innych objawach nie wspomnę. Wiek okołomenopauzalny to jeden z tych przełomowych momentów, w którym warto podjąć kolejną (oby udaną) próbę rzucenia palenia i raz na zawsze rozstać się z tym paskudnym nałogiem. Wierzcie mi – dzięki temu można się autentycznie odmłodzić. Jak to zrobić?

Palenie robi ze mnie imbecyla?

Można stosować gumy, tabletki, plastry czy wreszcie specjalne urządzenia (np. do elektroakupunktury) by rozstać się z nałogiem, ale dopóki nie przełamiemy się psychicznie jest to wg mnie raczej niemożliwe. Psychika zawsze może stanąć okoniem, ale to ona jest naszym największym sprzymierzeńcem. Silna motywacja i solidna argumentacja przeciwko papierosom są zazwyczaj tymi czynnikami, które działają najskuteczniej. Jak je w sobie obudzić, pobudzić i wypracować? Polecam wam książkę Allena Carra. To dość obszerna pozycja i jej lektura (nie jednokrotna – raz przeczytać z reguły nie wystarczy) pomaga ukształtować w sobie takie myślenie, dzięki któremu rzucenie palenia staje się wręcz koniecznością. Nie pamiętam już dokładnie treści tej książki, ale za to doskonale pamiętam stwierdzenie, które sprawiło, że autentycznie zastanowiłam się nad sobą i nad tym co robię. Brzmi ono: palenie czyni cię imbecylem. Faktycznie palenie upośledza umysłowo i to w stopniu większym niż średni, bo jak inaczej nazwać to co papieros robi z nałogowym palaczem wtedy, gdy jest on na głodzie nikotynowym. To straszne, od tego trzeba się uwolnić.
Tak więc nastawienie psychiczne przede wszystkim, ale można sobie dodatkowo pomóc, przynajmniej odrobinę, bo jak zapewne wiecie z uzależnieniem od nikotyny i psychicznym uzależnieniem od czynności zwanej paleniem bardzo trudno sobie poradzić. To drugie leży w naszej gestii (możemy sięgnąć po zamienniki typu marchewka bądź inne przekąski które nie tuczą), to pierwsze w zasadzie też, ale organizm stając okoniem będzie się bronił przed brakiem nikotyny i może zwieść nas na manowce dlatego zanim go od niej nie odzwyczaimy stosowanie gum nikotynowych albo plastrów tudzież innych „wspomagaczy” jest dobrym rozwiązaniem, ba! wg mnie jest nawet pożądane (po co narażać się na hard core skoro można go nieco złagodzić?).

Tryb ułatwień: co, jak i kiedy?

Aby stopniowo redukować ilość dostarczanej organizmowi nikotyny i w ten sposób odzwyczajać ciało od tej substancji warto zaopatrzyć się w plastery nikotynowe lub gumę. Ja osobiście wybieram ten pierwszy produkt, a to z uwagi na fakt, iż guma ma działanie silnie podrażniające (jak dla mnie) i nie jestem w stanie rzuć jej zbyt długo (de facto nie mogę się przełamać w ogóle). Plasterek wystarczy natomiast po prostu nakleić na ciało i problem głodu nikotynowego mamy z głowy, ale czy to wystarczy? Być może nie toteż można wykorzystać i inny patent – takim patentem są specjalne urządzenia do elektroakupunktury (takie jak to tutaj: AcuOne Anti Smoking) stymulują one układ nerwowy łagodząc objawy (i niektóre skutki) odstawienia papierosów.

Oczywiście nic nie zastąpi silnej woli.

Brak komentarzyBez kategorii, Ogólnie o menopauzie i problemach z nią związanych, Zdrowe życie

No comments


Name


Email (will not pubblished)


Website/URL