15 Wrz
2012

Macie jakieś fobie? Ja na szczęście nie. Tzn. nie są one zafiksowane we mnie na stałe, ale zdarzają mi się w życiu takie okresy, że panicznie się boję. To starzenie się i związane z nim zagrożenia wzbudzają we mnie okresowy lęk, a konkretnie choroba nowotworowa (rak) i Alzheimer. W takich chwilach wydaje mi się, że każde nowe znamię na ciele (im jestem starsza tym jest ich więcej) jest czerniakiem, a każdy problem z przypomnieniem sobie czegoś zapowiada postępującą demencję. Na szczęście wciąż jeszcze zdarza się to rzadko, ale skoro zdarza się czuję, że muszę się jakoś zabezpieczać i staram się robić to na wszelkie możliwe sposoby. Oczywiście naturalnie i na szczęście bez obsesji na tym punkcie. Z obsesją, jak sądzę, samodzielnie nie poradziłabym sobie i nie wiem czy ktokolwiek byłby w stanie temu zaradzić.

Postanowiłam napisać o swoich okresowych lękach, bo to one stały się przyczynkiem do pewnych zmian dietetycznych jakie ostatnio wprowadziłam, a kontynuując temat naturalnego leczenia objawów menopauzy i dolegliwości związanych ze starzeniem się (vide: post o ziołach na menopauzę) chciałam wam opowiedzieć o … oleju lnianym. Len, bynajmniej, ziołem nie jest dlatego nie zakwalifikowałam go do cyklu o ziołoterapii, ale jako jedno z najbogatszych źródeł kwasów omega 3 dobrze o nim pamiętać.

Ja pamiętam, mam nadzieję, że i wy zapamiętacie.

Dr Budwig –  inspiracja

Kiedyś, gdy obsesyjnie się odchudzałam przez przypadek trafiłam na stronę będącą kompendium diet wszelakich. Znalazła się wśród nich dieta dr Budwig. Jako, że nigdy o takowej nie słyszałam przejrzałam informacje i… podążyłam dalej tym tropem. Dieta ta z odżywianiem ma niewiele wspólnego. W zasadzie nie przyciągnęło mnie do niej nawet stwierdzenie, że dr Budwig z powodzeniem leczyła chorobę nowotworową i Alzheimera. Przekonały mnie do niej stwierdzenia (twierdzenia) o wpływie kwasów Omega 3 na organizm i podkreślany przez dr Budwig fakt, iż współcześnie ludzki organizm cierpi na ogromne niedobory tych kwasów.
Jak się okazuje, odsądzana wcześniej od czci i wiary Dr Budwig miała rację, bo współczesna poważna nauka potwierdza znaczenie tych kwasów, fakt iż ich niedobory są bardzo zgubne dla zdrowia i koniecznie, ale to koniecznie trzeba je uzupełniać. Nic też dziwnego, że na diecie Paleo, ciszącej się coraz większą popularnością, ludzie zaczynają się czuć lepiej i lepiej funkcjonować na co dzień – ta dieta też dostarcza sporych ilości Omega 3!

Filar wystarczy za całą dietę?

Tym filarem jest wg mnie pasta budwigowa przyrządzona z chudego twarożku i oleju lnianego. Czy to wystarczy za całą dietę? Nie wiem, w każdym razie ja osobiście staram się jeść jak najzdrowiej sięgając głównie po zasoby z własnego ogródka i własnego chowu, oraz po produkty spożywcze jak najlepszej jakości. Uzupełniam je co drugi / trzeci dzień pastą budwigową i odkąd ją jem – zauważyłam ogromną poprawę samopoczucia i … wyglądu.

Tyle tytułem wstępu. Temat omega 3 i źródeł tych kwasów jeszcze chyba rozwinę w kolejnych postach, bo odkąd wyczytałam, że kwasy te wyraźnie obniżają ryzyko zachorowania na niektóre z chorób cywilizacyjnych stale zgłębiam temat. Jako że lektury dostępne są głównie po angielsku dość opornie to idzie, tak więc kolejny post na ten temat za … dłuższą chwilę :-). Do usłyszenia!

PS A tu: ciekawy artykuł nt. Dr Budwig i jej diety

Brak komentarzyBez kategorii, Zdrowe życie

No comments


Name


Email (will not pubblished)


Website/URL