25 Wrz
2012

Nie tylko menopauza nie oszczędza włosów. Nie oszczędzają ich nasze hormony, bo w ciągu całego życia różne zawirowania hormonalne niejednokrotnie przyczyniają się do przerzedzenia czupryny. Wbrew pozorom nasze zaniedbania dietetyczne (ciągłe odchudzanie i zapychanie się śmieciowymi pokarmami) nie są najczęstszymi sprawcami nadmiernego wypadania włosów u kobiet. Czy jesteśmy więc na nie skazane? A skoro zmiana diety nie zawsze wystarczy to jak inaczej można włosom pomóc?

Dlaczego włosy wypadają?

Bardzo często, może i najczęściej, z powodu różnych zawirowań hormonalnych. Estrogeny, androgeny lub hormony tarczycowe, a czasem wszystkie wymienione grupy hormonów przyczyniają się, poza innymi objawami, również do wypadania włosów.
Jeśli chodzi o tarczycę włosom najczęściej zagraża niedoczynność, pisałam o niej w poście „Kiedy tarczyca staje okoniem”. W tej chwili skupię się na estrogenach i androgenach.

Łysienie estrogeno- i androgenozależne

W okresie okołomenopauzalnym i po menopauzie spada, dość drastycznie poziom estrogenów podczas gdy androgeny wytwarzane są w takich samych (mniej więcej) ilościach. W związku z zachwianiem dotychczasowych proporcji hormonów androgeny dochodzą do głosu i to one, w przeważającym stopniu, zaczynają wpływać na nasze włosy, przy czym wpływ ten jest dwojaki: na głowie czupryna przerzedza się, podczas gdy włoski wyrastające np. na twarzy zagęszczają się i stają się mocniejsze.
W rzeczywistości zjawiska takie mogą pojawić się na przestrzeni całego życia, ale przed menopauzą powodują je najczęściej choroby kobiece tj. choroby narządów – np. jajników – wytwarzających żeńskie hormony.

Co zrobić gdy wypadają włosy?

Teraz spróbujmy odpowiedzieć sobie na pytanie co z tym fantem zrobić. Jeśli wypadanie włosów jest tarczycozależne – cóż konieczne jest leczenie tarczycy, tu ponownie odsyłam do wspomnianego już posta. Jeśli wypadanie włosów uwarunkowane jest menopauzą (tj. zaburzeniem proporcji pomiędzy estrogenami i androgenami) możemy radzić sobie przy pomocy ziół lub stosując hormonalną terapię zastępczą (więcej: w tej kategorii), ale i to niekoniecznie musi pomóc, bowiem włosy niektórych z nas są tak wrażliwe na androgeny, że takie łagodzące półśrodki mogą nie wystarczyć. Gdyby wystarczały – wiele kobiet nie miałaby w ogóle problemów z włosami.
Tak więc jeśli htz czy zioła na menopauzę nie pomagają przyda się zastosowanie suplementów i szamponów (pianek / innych środków), które blokują, a przynajmniej zmniejszają destrukcyjny wpływ androgenów.

Propozycje

Spośród preparatów dostępnych na rynku szczególnie godne uwagi wydają mi się:

Advecia – suplement będący uniwersalną pomocą w leczeniu łysienia kobiet i mężczyzn. Blokuje łysienie zależne od androgenów, bo wychwytuje enzym powodujący konwersję androgenów do postaci DHT – głównego niszczyciela włosów (cena 242,46 za 60 kapsułek).
Szampon Revita – bardzo złożony, perfekcyjnie dopracowany pod kątem stymulowania porostu włosów wypadających pod wpływem najrozmaitszych czynników. Blokuje mechanizmy odpowiadające za łysienie, łagodzi stany zapalne, hamuje łojotok, a co najważniejsze doskonale odżywia włosy i dzięki technologii nanosomowej dociera bardzo głęboko. Akurat ten szampon mogę z czystym sumieniem polecić, bo używam go od paru miesięcy (z przerwami). Jest bardzo wydajny i wyraźnie poprawia kondycję czupryny (cena 113,52 za 180 ml).
Foligain – to minoxidil w stężeniu 2 %. Bezpieczny i skuteczny, a dodatkowo łatwy w aplikacji. Nieco mniej „przaśny” od swoich odpowiedników. Minoxidil działa na zasadzie swego rodzaju odżywki – udrażnia tzw. kanały potasowe przez co mieszki włosowe są lepiej zaopatrywane w składniki odżywcze, a co za tym idzie nie poddają się szkodliwemu wpływowi androgenów (cena 176,04 za 177 ml).

Brak komentarzyBez kategorii, Ogólnie o menopauzie i problemach z nią związanych, Pielęgnacja włosów

No comments


Name


Email (will not pubblished)


Website/URL